Poczytałam Was troszkę, co od wieczora wypisujecie. Przede wszystkim dzięki za słowa wsparcia w sprawie małej od szwagierki. Miała dziś wyjść, jednak się okazało, że ma jakąś bakterię w moczu, którą trzeba wybić, bo z racji jednej pracującej nerki może to zaszkodzić. Optymalnie w weekend jest szansa, że wyjdzie.
No i po USG. Maluszek rozwija się dobrze. Jesteśmy w skończonym 22 tc wg USG, tak samo jak z OM. Jedyna rzecz, która martwi panią radiolog, to to że dziecko jest w położeniu "poprzeczne, brzuszne". Siedzi sobie w mieszkanku z podkurczonymi nóżkami i rączkami. Kręgosłup, tył głowy i pupki ma na wysokości mojego pępka, a kończyny u dołu mojego brzucha podkurczone. Pani starała się określić płeć, ale maluch wyjątkowo nie chciał pokazać kim jest zaciskając nóżki :-)
Tak więc szybko nie dowiem się kim maluch jest.
Przy takim położeniu dziecka, wskazane jest częstsze USG.
A tu macie połówkę malucha, bo cały się już nie mieści hehe :ico_haha_01:
Buzią dziecko obrócone do dołu, wyraźnie widać uszko :-)
Pani pokazywała mi jego buzię, nóżki, wszystko z bliska i mega bijące serduszko :-)
Nie ukrywam, jestem "lekko" rozczarowana ;-)
[ Dodano: 08-09-2011, 12:09 ]
Dlatego też późno zaczęłam czuć ruchy, bo dziwnie maluch jest ułożony.




