Ja idealna nie jestem, pedantka-chyba tak. Uwielbiam porządek, jak wszystko błyszczy i pachnie. Sprzątać lubię ale nie biegam już kilka razy dziennie ze szmatą i odkurzaczem bo tak jak piszecie wywoływało to u mnie frustrację i :ico_zly: na maksa. Mój mąż śmieje się, że teraz mam już inną "detekcję brudu" niż kiedyś. Gotować gotuję bo lepiej by mój mąż za gotowanie się nie zabierał bo nie byłoby co jeść :ico_oczko: Podział mamy taki-ja gotuję, on zmywa. Wnerwiają mnie gary stojące w zlewie ale to on ma je zmyć i zanim zacznę coś robić w kuchni ponownie mają być pozmywane. Przetwory mogę robić tylko nie byłoby komu tego jeść a trzymać przez 2-3 lata lub zrobić po 2 słoiki nie ma sensu. Piec, sprzątać łazienkę lubię. Pranie właściwie robi się samo w pralce. Nie lubię wycierać kurzy, a wręcz nienawidzę prasowania. Za to uwielbiam myć okna :-D
najbardziej na swiecie nienawidze sterty garów w zlewie :ico_olaboga:
Ja też i prasowania.
kazdy ma swojego bzika ;-) :-D
Oj tak, święta racja :ico_haha_01: