niewykluczone ze tak będzie, bo czesto podobno jest tak ze jak się dziecko zobaczy po porodzie to całkiem inne imię nagle wpada do głowy bo po prostu pasuje idealnie :-)e tam może wyjdzie zupełnie inne imię nawet nie takie o którym teraz tu gadamy

mam nadzieje zę tak bedzie :ico_oczko:
niewykluczone ze tak będzie, bo czesto podobno jest tak ze jak się dziecko zobaczy po porodzie to całkiem inne imię nagle wpada do głowy bo po prostu pasuje idealnie :-)
No to poszalałaś nieźle. Nie próżnujesz.prałam, prasowałam, sortowałam, składalam od 7.30 do 19 non stop
Widziałam ją i bardzo mi się podobała ale jakoś chyba do czerwonych ścian nie pasowałaby.szkieletorek, śliczne zakupki, ja mam lampke dla młodej z tej serii co ty masz księżyć to ja mam granatową gwiazdkę :-) fajne światło daje.
My pewno pojedziemy jak mała będzie mieć koło roczku po jakiś stolik dla niej i szafę na zabawki. A jak nie wtedy to jak siostra wyjdzie za mąż to pojedziemy kupić meble do kuchni.Ale bym pojechała do Ikei, może na wiosnę :-D
A śpij kochana.Mówiłaś sama że źle się czujesz po wczorajszych wojażach więc korzystaj. Mnie tez coś bierze bo pojadłam obiadku ale muszę wytrzymać bo na 15 rodzicom obiad muszę podgrzać. A mamy dziś rosołek i kluski śląskie z sosikiem , jak ja to uwielbiam .Kurde mnie przy tej pogodzie tak bierze spanie że to jakaś masakra jest. Chyba ide sie przespać na chwilkę :-)
Oj jak ja kocham flaczki ale takie domowe a nie gotowe w jelicie.ja gotuję flaczki, dla części z was pewnie ochyda ale ja uwielbiam :-)

no faktycznie nie bardzo. My mieliśmy w planach księżyc własnie ale w rezultacie pomalowalismy ściany na identyczny kolor jak on jest, i wydawało mi się bez sensu w takim samym kolorze lampa i sciana. Podobała mi się jeszcze ta biedronka :-)Widziałam ją i bardzo mi się podobała ale jakoś chyba do czerwonych ścian nie pasowałaby.
no i nie pospałam, bo pajac znów na perkusji bębnił. :ico_zly:A śpij kochana
ja kupuję flaki suche ciete mrożone, delikatnie obgotuję i robię je zabielane śmietaną, uwielbiam i do tego chlebek, pycha :-DOj jak ja kocham flaczki ale takie domowe a nie gotowe w jelicie.
no własnie ciekawe, ciekawe jak tam.Ciekawe jak tam Sandrusia po wizycie . Czekamy kochana czekamy
mój ma 2 lewe rece do gotowania, a zreszta nawet bym go do kuchni nie sprowadzala, to moje terytorium i ma zakaz wstępu, może tam jakieś jajecznice, jajka, tosty czy cos robic ale gotowanie to moja działka.Musze powiedzieć P by zrobił mi bo on w domu takie rzeczy gotuje.
no nie wiem skąd tyle energii w niej. Cały czas coś robity to masz motorek w doopce
lubię bigosik, wogóle w tej ciązy kapusta kiszona piekielnie mi smakuje :ico_brawa_01:pójde po zakupy na bigosik
Mój P kupuje flaczki w opakowaniu pocięte ale nie zamrożone, do tego on daję karkówkę albo mięso od szynki , gotuje doprawia cudami , oczywiście śmietanka albo maka i mniami. Troszkę inny przepis niż standardowe flaczki bo z mięskiem ale tez pyszne jest .ja kupuję flaki suche ciete mrożone, delikatnie obgotuję i robię je zabielane śmietaną, uwielbiam i do tego chlebek, pycha :-DOj jak ja kocham flaczki ale takie domowe a nie gotowe w jelicie.

Dobre jesteście, każda z was z motorkiem w dooopkach jest
ja tez mam cały czas takie wrażenienie że wy macie wszystko porobione a ja sie opierdzielam.normalnie jak na wyścigach, ale to normalne, chcecie by wszystko było cacy jak dzieci przyjdą, znam to bo sama tak miałam a jak czytałam co wy robicie to miałam wrażenie że ja się opierdzielam całe dnie hihihi
Mój również. Ja tak samo jak już gotuję to takie standardowe rzeczy i ściśle według przepisu a on nie lubi przepisów tylko to co mu wpadnie w łapki.mój mężuś za to gotuje wysmienicie
No to super oby tak dalej .A z Doriankiem dobrze nam idzie
heheh tak samo mam , dokładnie tak samo.Ciągle wydaje mi się że wy już macie wszystko a ja daleko w tyle.ja tez mam cały czas takie wrażenienie że wy macie wszystko porobione a ja sie opierdzielam.normalnie jak na wyścigach, ale to normalne, chcecie by wszystko było cacy jak dzieci przyjdą, znam to bo sama tak miałam a jak czytałam co wy robicie to miałam wrażenie że ja się opierdzielam całe dnie hihihi
A ja nie wierze w takie coś .izuś_85 ja osobiście nie dałabym Konrad, imię ładne... ale mam złe skojarzenia z dziećmi o tym imieniu. U nas jest dużo chłopców o tym imieniu i powiem tylko jedno... :-) łobuzy nad łobuzami :ico_oczko: ładnie to ujmując :ico_nienie:
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot], Baidu [Spider], Bing [Bot] i 1 gość