20 wrz 2011, 11:32
Hej dziewczyny...
Sejana, kochana, sto lat :ico_sorki: wczoraj nie zagladalam :ico_noniewiem: w niedziele sie nudzilismy, myslalam, ze pojedziemy na ten wurstmarkt, ale nie mialam do Ciebie numeru nowego i stwierdzilismy, ze nie bedziemy jechac tak w ciemno :ico_noniewiem:
U nas tez tak hop nie bylo z zebami, bo 3 tygodnie czekalismy na drugiego, a teraz sa jednakowej wielkosci, na prawde spore, ajk sie Polka smieje to wyglada jak zajaczek :ico_haha_01:
Musze isc po Gabriela do przedszkola :ico_sorki: rano sie nie moglam zebrac, a tak zimno u nas bylo-10 stopni!
Na teraz mam dla Polki taka cieplutka bluze podszywana misiem, ona jak kurteczka jest, ale mysle, ze juz w pazdzierniku jakas kurtke trzeba bedzie kupic i ocieplane spodenki takie jak sie Patrycji udalo na allegro drapnac... A na zime kombinezon, nie wiem w koncu czy bedziemy jeszcze przed powrotem do Polski jechac tam po cos to po Gabrielu kombinezonu nie zabiore, a mamy taki cieplutki coccodrillo na 80cm, gdzies na dnie w szafie :ico_noniewiem: moze mi mama wysle... de facto niebieski i taki bardziej chlopiecy, ale teraz tez Polka nosi po Gabciochu niektore ciuszki i nie sadze, zeby jej tp robilo roznice :ico_oczko:
Dobrusia, kurcze ale macie bosko, ze jest co wyremontowac chociaz... :ico_sorki: Wy macie takiego farta mieszkaniowego chyba, co? bo to mieszkanie tez przeciez po kims odziedziczylas, nie? :-) swietna sprawa, dlatego trzeba walczyc, zeby miec cos swojego na wlasnosc, pozniej mozna dzieciom czy wnukom tak mocno zycie ulatwic... Tu w niemczech to wszyscy w wynajmowanym mieszkaja i kazdy sie dziwi, ze chcemy miec wlasny dom, mowia, ze to niepraktyczne :ico_szoking:
Zawsze jak musze wyjsc po Gabiela to Pola zasypia i teraz nei jest inaczej... musze ja wcisnac w bluze i lece, bo o 11.45 drzwi otwieraja...