Skoro tak zachwalacie lózeczko turystyczne to poszukam czegos dla mamy :-) i zdaję sie na wasze doświadczenie i opinie :-D
Ja na co dzień bym nie kupiła łóżeczka turystycznego bo jakoś nie podoba mi się ,a mam masę znajomych co używają je na co dzień właśnie.Ale na czas wyjazdów jakiś wycieczek czy wizyt u kogoś dalej jak najbardziej tak.Jak się je złoży to malutki pakunek.
Ja to jak nie urodze na dniach to bedzie jakis cud przy takim stresie i nerwach
A jakie nerwy masz na myśli ? Chodzi o to że taka zagoniona jesteś?
Jeśli wierzyć by w to że wieszanie firanek, mycie okien i te wszystkie porządki przyspieszają , oraz chodzenie po schodach to ja już powinnam rodzic .Hallo co jest. Bo od jakiś 2 tyg to jadę pełna parą a dzieciątko jakoś nie wybiera się , więc ja w to nie wierze .
kompocik gotowy
kobieto ale mi smaka narobilas, ja uwielbiam kompocik, tez bym taki domowy wypila, pychotka :-)
Zapraszam , mam wielki garnek i zazwyczaj starcza on na 3 dni.
A u nas tatko robi raz w tyg zakupy i wtedy kupuje zawsze kilka kg owoców różnych i czasem nie jesteśmy w stanie tego przejeść i ja gotuje z nich kompocik.
KARINA22 gratulacje raz jeszcze . Ciesze się że poród był szybki i nie wymęczył cię bardzo. Fajnie że tatuś oprzytomniał, czyli że jest lepiej tak ? Zdrówka dla was , nie sprzątaj odpoczywaj i zajmuj się dzidzią. A jak znajdziesz czasem czas zaglądaj i pisz. No i oczywiście zdjęcie córki prosimy.
Kwiatunio właśnie założyli wenflon, dziś o 11.00 będzie miała cc
No i kolejna będzie rozpakowana . Ale fajnie.
Izuś jak SANDRUSIA sie rozpakuje nasz kolej :ico_szoking:
moze już jest rozpakowana :ico_szoking:
No ja myślę że tak.Bo nie odzywa się już bardzo długo.Kto ma kurcze numer do niej ?
sorki :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: :ico_tort: za ostatni mam nadzieje tydzień :ico_haha_01:
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Kurcze jak tak to czekałyśmy a teraz jedna za druga będą rodzić.
Ja ugotowałam sobie na śniadanko żurek z jajeczkiem i skwareczkami. Teraz oskrobie ziemniaki bo dziś na obiad będzie barszcz czerwony z uszkami wczorajszy, placek po węgiersku a na deser zrobię muffinki z brzoskwinkami.
Potem muszę iśc na zakupy do sklepu bo brakuje mi paru rzeczy , a chyba przejdę się na nogach choć to 1km ale ruch to zdrowie.
I dzis czekam na kuriera jupiii juz się nie mogę doczekać.