hej z rana,juz obdzwonilam przychodnie bo dzis sie wybieramy z jakims pypciem-ala kurzajka u mayci na stopie,tzn kontrolnie dzisiaj...auto auto mi potrzebne !!! bo latac z nia po wsi,zdazyc na czas to juz jest naprawde meczace,mimo ze wszedzie nie daleko niby :ico_olaboga:
martalka,no tak,to mieszkanie to dobrze byloby mienic faktycznie,masz te kilka mcy zeby spokojnie sie przeprowadzic,to moze szukaj? :ico_noniewiem: my jak maya sie urodzila akurat w bloku mieszkalismy,masakra byla jednym slowem..na 2 pietrze ale schody tak waskie ze 2 osoby nie dawaly sie na nich minac...wozek wprowadzic tez kiepsko...zreszta ja po cc bylam i z dzwiganiem mialam sie oszczedzac...zostawialismy na dole przy drzwiach ale stracha jakos tak mialam....potem zmienilismy na domek(ten co teraz mieszkamy)ale wjazd na korytarz gdzie lezala piekna kremowa wykladzina :ico_haha_01: :ico_puknij: ...wozek skladalam i stal w kuchni lub zostawialam w bagazniku auta poprostu...teraz polozylismy panele to juz by mi klopotu nie robilo,ale ciezko o domki wlasnie z duzym wejsciem...trzeba szukac :ico_noniewiem:
dobra,lece z Maya do szkoly zaraz!milego dniaa :-)

