zaraz trzeba koło niej siedzieć i ją zabawiać :ico_noniewiem:
Mateusz tez lubi mnie mieć blisko siebie, tzn w zasięgu wzorku. On uwielbia jak go się położy w śród zabawek na podłodze, fajt na brzuch i zabawki przyciąga i je gryzie. Jak mu coś nie pasuje to wtedy jest jedno "e" co oznacza podaj mi tę zabawkę i dalej gryzie, a ja mogę zająć się swoją robotą.
Z tym targaniem za wlosy to tez koszmar, ale moj synus to czarus on przy jedzeniu, jak mi wlosy opadna na twarz dzwiga raczke i mi odgarania zeby oko bylo widac :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01:
Nie ma to jak widok mamy :-D
Godzina wybila ide po moj magiczny lek :ico_placzek:
:ico_pocieszyciel:
babcia R jak uslyszala ze Filip to zodiakalny baran to powiedziala ze mogli poczekac z ta moja cesarka jeszcze 2 dni bo barany to babiarze :ico_haha_01:
Baranek to ja-uparciuchy i nerwusy (ale wszystko wewnętrznie przeżywają bez awantur). Babiarze-no znam kilku facetów ale żeby to był lep na baby to raczej nie :ico_oczko: Ale Filipek to końcówka barana więc wpływ drugiego rogacza byczka też będzie. A babcia fajne na pomysły, gdyby to tak można było wybrać kiedy kto ma się dokładnie urodzić...
jedynie na nutramigen, ale tego robić nie będę.
Tylko czy Krzyś chciałby to pić, a czemu nie pozwoliła Ci spróbować z mlekiem ha? Krzyś nadal tak silnie ulewa? U Mateusz już znacznie mniej ale najwięcej rano jak za dużo zje na jeden raz lub jeśli za szybko po jedzeniu odwróci się na brzuch, tak jak Filip i wtedy to z 5 razy na godzinę go muszę przebierać.
Murchinson, ja też starałam się Maksia na nowy czas przestawić, ale dziś zasnął 45 minut przed swoim czasem, ale był już tak padnięty
U nas podobnie, udało się przetrzymać do 18.30 i kąpiel musiała już być. W wanience nie miał już siły się bawić i tarł oczy. Zmianą czasu na dobre nikomu nie wychodzi i mogliby już ją znieść. Nawet ekonomiści mówili, że nie ma ona teraz sensu :ico_noniewiem:
Mariola, fajne zdjęcia.