03 lis 2011, 19:53
moja karolina nie wiem od czego ma to zależne, na pewno nie od pełni księżyca - tak mi się wydaje :ico_noniewiem:
ona mioała różnie.. jak była malutka spała z nami najpierw w łóżku bo ją karmiłam piersią z ze byłam po cc to wiadomo wstawac było mi cieżko.. pozniej spała troche w wózku a troche w łożeczku a pozniej ją przeniosłam do łożeczka, jak skonczyła dwa latka to spała na jedynce obok naszego łożka i do puki spała z nami w sypialni to było w miare dobrze, pozniej ją przenioslam do jej pokoju to długo bo ponad rok była masakra... co wieczór awantura o spanie, i w nocy pobudki.. pozniej sie uspokoiła i jakieś kilak miesiecy było super :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: zasypiała około 19.00 i wstawała dopiero rano nieraz i nawet o 9.00 rano... a teraz od kąd sie przeziebiła znowu zaczęło się to samo co było ponad rok czasu kiedyś... czyli 100 razy trzeba jej powiedziec dobranoc i pobudki srednio co 2-3 godziny nie wiadomo z jakiego powodu....