05 lis 2011, 22:29
a ja też nie zaglądałam bo na głównej nie było widać, mam ostatnio z Eliza kłopoty, straszne histerie robi a jak zbiegnie sie, to ze złym dniem doraiana i do tego z moim niewyspaniem to normalnie mam chęć wyjść, rzucić wszystko i przed siebie iś oby jak najdalej stąd, i własnie dziś taki dzień nastał. Ogółem jakoś radę sobie daję z moją dwójeczką, dorian kochaany chłopak, tyle, że skaze ma i ja na diecie bezmlecznej i wiele produktów powoduje u niego bóle brzuszka, wiec wiele nie mam co jesć ale jakoś też sobie z tym radze, do tego zakupiliśmy xBoxa (prezent świąteczny dla mężaa, tyle, że nie wytrzymał i już musiał mieć) i mi ćwiczenia MelB po których chodze jak paralityk, tak mnie mięśnie bolą wszystkie, zakwasy straszne mam.
Elizka chce mojej uwagi i muszę ją karmić, bo traką formę sobie wybrała na spędzanie z nią czasu najwiecej bo większość reszty pochłania Dorian niestety, choć i tak staram się go zostawiac i z nią się pobawić tyle że nie często mi to się udaje.
Serio podziwiam kobiety co mają 3-4 rok po roku czy tam 2 lata róznicy, nie dałabym rady, zamknęliby mnie w wariatkowie po miesiacu, serio, brak mi cierpliwości co się odbija na elizie bo warcze na nią i klapsy dostaje jak robi jakies głupotki, aż mi wstyd że taka bezradna jestem
święta niestety samotne, i to dosłownie, bo mąż w pracy także od rana do wieczora (kucharzem jest więc nie ma mowy o wolnym) jedynie może, ale to może wigilię będzie miał wolną, do PL to nie mamy gdzie nawet jechać, ten czas dla nas nie jest przyjemny, jedynie prezenty i choinka dla dzieci by miło wspominały, choć co to za miłe wspomnienia dzień jak codzień będzie bo sami w domu. Eh nie chce się dołowac teraz tym.
A pogoda rzeczywiście wysmienita w tym roku, ja dziś pierwszy raz grzałam domek, rano ze 30 min i wieczorem około godzinki bo tak chłodnawo mi było. dla mnie tak może zima wyglądać:):):) Jeszcze dach nam ocieplili a w czwartek ściany będa ocieplać, to mam nadzieję, że to ciepło zachowa i rachunki będą ciu niższe. Zobaczymy