Pinko, Staś pięknie zaakceptował normalne jedzonko :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Ja przy Zuzi uczę się niejako od początku, bo Oliwka miała alergię prawie na wszystko na początku, a Zuzia nie, a ja boję mimo wszystko podawać różnych rzeczy bo boję się czy nie zaszkodzi :ico_puknij: :ico_puknij: :ico_puknij:
Zauważyłam też, że woli właśnie tak jak Staś kawał konkretnego warzywa niż utarte na papkę. Mieszane smaki jej jakoś nie podchodzą. Dzisiaj zajadała marchewkę i ziemniaka (ja to jestem z tych co matko, bo się uciapie :-D :-D :-D i sama podaję z ręki lub łyżeczki), ale bardzo mi się podoba jak dziecko tak z rączki sobie zajada :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
I UWAGA UWAGA dziewczyny: JEST U NAS PIERWSZY ZĄBEK :-D :-D :-D akurat w urodziny mojej mamy, będzie łatwo zapamiętać :ico_oczko: :ico_oczko: :ico_oczko:
Dzisiaj zakupiłam też Zuzi upatrzony już jak się urodziła chodzik, nie jestem zwolenniczką chodzików, w które się zasiada (chociaż nie powiem, kusiło mnie żeby mieć coś w czym Zuzia będzie bezpieczna na czas na przykład kiedy biorę przysznic lub gotuję obiad i nie mogę na nią patrzeć - no ale na razie zrezygnowałam). Jest już wypróbowany i chociaż bałam się na początku żeby nie pociągnął Zuzanki za sobą, to po paru próbach wydaje się być wystarczająco stabilny i nie za szybki :-) :-)

