ale kto powiedział że trzeba spać z dzieckiem zeby okazywać miłość :ico_noniewiem:przytulic i spać na jednym łóżku jak niektórzy to odstawiam do koszyka
ja sobie tule moje brzdące w ciągu dnia kiedy tylko mają na to ochote
no ja nie pozwalam :ico_noniewiem: ale każda matka robi jak uważa i to jej wybór :ico_sorki:pozwalam jej czasem popłakać i pokwękać
ja jestem zdania ze małe dziecko nie jest na tyle świadome i nie robi na złość mamie bo chce na ręce, dziecko chce na ręce bo potrzebuje bliskości, ciepła zapachu matki, chce słyszeć jej bicie serca i głos, to zapewnia dziecku spokój
i drażni mnie jak ktoś mówi "nie nosze dziecka bo sie nauczy" :ico_zly:
a do cholipki jasnej czego złego niby ma nauczyć noszenie dziecka :ico_puknij:
kiedyś mi ludzie zwracali uwage ze nosze to rozpieszcze :ico_puknij:
moja sprawa, nie śpie z dzieckiem to kiedy ono ma sie zadowolić moją obecnoscią?
kiedy ono ma sie do mnie przytulać i budowac więź?
kiedy jak nie w dzień :ico_noniewiem:
Majke nosiłam tuliłam i kołysałam, Konrada tez nosze ile tylko chce i kiedy tylko zapragnie
bo on tego potrzebuje, bo chce wiedzieć ze mama przyjdzie jak jemu jest źle i smutno, kiedy czuje sie samotny
dzieci po to są zeby je tulić, jak bedą samodzielne to wtedy my bedziemy chcieli zeby nas utuliły :ico_sorki:
co innego zasypianie, nie jestem za tym zeby nosić dziecko na rękach do uśniecia, spać z dzieckiem itp ale jestem zwolenniczką wyciszenia i nauczenia dziecka samodzielnego usypiania, ale nie oznacza to ze zostawiam dziecko i czy płacze czy nie ma samo leżeć aż zaśnie :ico_nienie: ale nauczenie dziecka spokojnego zasypiania we własnym łózeczku
i z Konradem choć było ciezko też sie udało :ico_sorki: dałam rade :ico_sorki:
jednym słowem nie daje dziecku sie wypłakać, jestem po to zeby reagować na jego płacz :ico_oczko: gorzej jak zaczynają płakać oboje :ico_haha_01: no ale Majka na tyle duza że juz nie ma z tym problemu


