13 lis 2011, 13:29
wisnia, ja mam z 3,5 na plusie. Nadal wchodzę w ciuchy :D Jedynie w spodniach ostatniego guzika nie zapinam, brzuszek rośnie sobie.
[ Dodano: 13-11-2011, 12:35 ]
co do leków, to mi kiedyś Bart wlazł na blat kuchenny i sięgnał do szafki po ibufen i wychlał pół butelki. Na szczęście go dorwałam dałam popić, a potem paluszek w buzię i zwymiotował :ico_olaboga: A ile stresu :ico_olaboga: :ico_olaboga:
Potem, mimo, że szafka pprawie pod sufitem była, kupiłam takie zabezpieczenie anty dzieciowe. :-D
Damian chory. Gardlo ma obrzęknięte, w nocy dyszał, ale i kaszlał non stop. ledwo oddychał. Trochę pomogły inhalacje. Niebawem pojadę z nim do przychodni. Dobrze, że dzisiaj pracują!!
Ciekawe czy to jakieś zapalenie krtani, angina, czy zwykłe bolące gardło.
Mila też kiepsko. Kaszlała w nocy przez katar. Potem wypiła mleko, ale od kaszlu wszystko zwymiotowała- na moją stronę łóżka :ico_oczko:
Chodzę dzisiaj do tylu normalnie... właśnie wypiłam kawę, ale nadal jestem zdechła...
Do tego z M miałam mocne spięcie. ale wredny typ normalnie.... zla jestem i się nie odzywam :ico_puknij: