13 lis 2011, 16:56
Marta ja mowie o zimie jak mroz przyjdzie, w tamtym roku, wlasciciel wlaczal nam 2 godz wieczorem godzine w nocy i godzine rano i uwierz mi na slowe ze spalam w dresie i grubych skarpetach, zimnica jak dibali byla,
ja nie mowie ze teraz tyle grzac, ale jak bedzie tak zimno jak w tamtym roku w grudniu to az sie boje na sama mysl
w tamtym roku jak wracalam z pl to w luton snigu ani grama a u mnie do polowy lydki i mroz jak cholera jesli teraz tez tak bedzie, to na bank wieksza czesc nocy bede musiala grzac, no chyba ze to mieszkanie bedzie duzo cieplejsze niz tamte, no nic wszystko w praniu wyjdzie, na razie tez maz tylko nad ranem wlacza troche i wieczorem, ale mowi ze jest chlodno jak w nocy wstaje do lazienki
[ Dodano: 13-11-2011, 15:58 ]
ja bron cie panie boze tez nie lubie jak goraco w domu w nocy, lubie cieplo ale bez przesady, ale w tamtym roku tak marzlismy ze boje sie ze i w tym roku tak bedzie dlatego, teraz mi tez duzo na ogrzewanie nie idzie bo wiadomo ze pogoda jeszcze nie jest najgorsza, tak sadze ale w zimie to chyba wydaje mi sie normalnie ze w nocy sie grzeje