15 lis 2011, 15:44
Byłam w pracy i się troszkę zasiedziałam. Dziewczyny musiały podotykac brzuch :-D powiedziały, że po buzi schudłam i że córa nie odebrała mamie urody :-D Rozmawiałam z panią kierownik i już wiem jak to z tym macierzyńskim mam po ustaniu stosunku pracy. Firma dopełnia wszelkich formalności za mnie, a sam zasiłek wypłaca ZUS :-) Moim obowiązkiem jest poinformować jak najszybciej, że urodziłam a potem dostarczyć wniosek i odpis aktu urodzenia.
Dowiedziałam się, że czeka nas też premia świąteczna i nie ukrywam bardzo mnie to cieszy :-) Mam też możliwość po macierzyńskim do pracy, ale na całkiem pierwotnych warunkach. Na dzień dzisiejszy uważam, że mi się to nie opłaca. Zresztą sama pani kierownik powiedziała, że tak rok przy maluszku powinno się być co najmniej, potem można pracę podjąć.
Przynajmniej mam z głowy formalności. Jeszcze tylko czeka nas z moim D. wyprawa do USC by D. mógł wypełnić papiery dotyczące uznania małej za swoją. By po porodzie wystarczyła jego osobista wizyta w USC po akt urodzenia, a nie nas obojga :-)
Kaja, masz takie skurcze jak szwagierka miała... a potem się okazało, że rozwarcie na 3cm już miała :ico_olaboga:
Uważajcie dziewczyny na siebie, nie dźwigajcie. Bo to częstą przyczyną odklejania się łożyska, które w takiej postaci jest zabójcą dla maleństwa !
Ika, trzymam ogromnie kciuki za pomyślność wizyty &&&&&&&&