U nas tez tak jest, czasami Oliwka trzeba po prostu przytulic albo zabawic bo sie nudzi i marudzi a jak ja sie czyms zajme to zaraz M tez rzuca takie aluzje 'on pewnie glodny' albo 'dlugo tam jeszcze bedziesz pisac?' itp :ico_olaboga:
u mnie na szczęście czegoś takiego nie ma. Mąż tak samo zajmuje się małym jak ja, a czasem nawet więcej. Bo zauważyłam, że jak go nic nie rozprasza, to szybciej reaguje jak mały popiskuje niż ja. Nigdy mnie nie pyta czy może już byś go nakarmiła bo się orientuje kiedy było ostatnie karmienie. Po południu jak przychodzi po pracy to więcej czasu się nim zajmuje i ja jestem do tego przyzwyczajona, dlatego spokojnie poszłam sobie głowę myć, a że jego ojciec przyszedł to zapomniało mu się o dziecku. Zdarzyło się hehe, ale potem małego uspokoił, wykąpał i uspał :-)
Jej dziewczyny za takie teksty męża to bym go chyba :ico_nerwusek: u nas czegoś takiego nie ma. Każdy ma prawo do chwili dla siebie :ico_noniewiem: Jak ja coś robię to Małż zabawia Antosia, przewija go itp i to jest jak dla nas norma.
no u mnie jest tak samo na szczęście :ico_sorki:
[ Dodano: 18-11-2011, 07:08 ]
Oglądaliśmy Housa i karmiłam młodego, pojadł trochę, "odpiął się"i zaczął zerkać na film :ico_olaboga: potem podjadł jeszcze i znowu zerkał, ale zaraz zasnął :-) śmiesznie to wyglądało :-D śmiałam się, że Młody urządził sobie seans filmowy z popcornem :-D
hehe mój tak robi na okrągło. Ostatnio też zauważyłam jak go usypiała przykryłam mu twarz pieluszką, a on chytrusek oczka delikatnie odkrył i się gapił w telewizor zamiast spać :ico_oczko:
[ Dodano: 18-11-2011, 07:13 ]
U nas nocka beznadziejna, mały poszedł spać o 20 obudził się o 24.30 niby głodny bo smokiem pluł, to go nakarmiłam - zjadł raptem z jednej piersi i zasnął, potem obudził się 2.30, mąż się nim zajął, ale nic to nie dało bo się okazało, że niby znów głodny - zjadł tym razem z dwóch piersi i zasnął, potem pobudka o 6.20, zjadł z jednej i śpi, zobaczymy kiedy wstanie na dobre, bo wierci się jakby miał robaki w pupie. W dzień mi nigdy nie je co 2godziny a w nocy mu się zachciało :ico_olaboga:
Czemu nocki i poranki nigdy nie mogą wyglądać tak cudnie jak wczoraj? Poszedł spać, wstał o 8 i jeszcze sobie leżał grzecznie w kołysce z pół godzinki zanim śniadanie zjadłam, a potem jak mnie zobaczył to gigant banan na twarzy :ico_brawa_01: :ico_sorki:
[ Dodano: 18-11-2011, 07:17 ]
Agus ja też się z wieloma rzeczami nie zgadzam w tej książce. A z karmieniem często robimy tak, że karmie go przed kąpielą, potem czekamy 30min do godzinki, kąpiemy, potem dokarmiam i śpi całą nockę. Zresztą pod koniec książki jest opisane jak sprawić, żeby dziecko przespało całą noc i jest tam właśnie metoda ze smoczkiem lub z dokarmieniem. U mnie czasem działa czasem nie. Ale po takim czasie mały mi już nie ulewa także można go spokojnie kąpać