hej
u nas katar już Majce przeszedł, Konrad też już lepiej, ładnie oddycha, glutki jeszcze są ale mu nie przeszkadzają, śpi całe noce prawie, ostatnio-wczoraj wstał o 6.00 na pierwsze karmienie, dziś w nocy dopiero o 4.30 :ico_sorki:
izus Ty pisałaś że stosujesz ten nasivin soft powiedz mi on jest taki sam jak woda morka taki do wpsikiwania?? Bo czytałam ulotkę na necie i było żeby niemowlakom tylko po kropelce wpryskiwać jak Ty to robisz?
Bo muszę to chyba kupić jutro bo ma zatkany ten nosek a sama sól nie skutkuje :ico_placzek:
nie kochana, to nie działa tak jak woda morska :ico_nienie: to sa krople obkurczajace śluzówkę nosa i ułatwiajace oddychanie jak dla dorosłych sudafed, acatar, xylometazolin itp
Nasivin ma kilka stężeń 0,01 jest przeznaczony dla niemowląt od 3go miesiaca do roku, później jest więskze steżenie chyba 0,25
najpierw pryskam nosek wodą morska i dobrze go oczyszczam, czekam az gludki spłyną znów wyciągam i wtedy pryskam Nasivinem :ico_sorki:
on ma tak skonstruowaną końcówkę ze sam odmierza jedną kroplę, trzyma sie go pionowo w dół, ja zawsze na przewijaku zakrapiam :ico_oczko: my kropimy 3 razy dziennie i dodatkowo smaruję Konrada maścią Wick Vaporub 2 razy dziennie (na opakowaniu pisze ze jest dla dzieci powyzej 5 roku zycia :ico_puknij: )
[ Dodano: 20-11-2011, 17:12 ]
karina22, witaj, rzeczywiscie sto lat nie zagladałaś :ico_nienie:
życze zdrówka dla Malutkiej :ico_sorki: oby nic poważnego z serduszkiem sie nie działo :ico_sorki:
a tatuś :ico_noniewiem: no cóż... chwilowo nadzieja była ze sie zmieni, ale widac nie wart jest Was :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: niech idzie w siną dal, kiedyś jeszcze za wami zapłacze gorzkimi łzami :ico_sorki:
[ Dodano: 20-11-2011, 17:19 ]
co do rodzeństwa - ja mam brata 13 lat starszego, jak byłam dzieckiem mało go pamiętam bo mieszkał w internacie, rzadko bywał w domu, w sumie jak miałam 7 lat to on już sie ożenił i zamieszkał sam, później nasze relacje były takie sobie bo widywaliśmy sie dość rzadko, ale po śmierci rodziców zamieszkałam u niego i dopiero wtedy poznalismy sie na nowo :ico_noniewiem: bywało różnie, bratowa do dziś ma swoje za uszami, ale nauczyłam sie ją olewać
np dzisiaj chciałam do niego jechać bo miał urodziny to mnie przepraszał zę nie mozemy sie widzeć bo bratowa ma już inne plany :ico_noniewiem:
więc, różowo nie ma, ale mam tylko jego i nie zraża mnie juz zachowanie bratowej :ico_nienie: