hej Dziewczynki!
Ja ostatnio coś nie mam weny, żeby pisać..
W pracy wszytsko sie pierniczy... w domu też nie najlepiej.. i jeszce ten debil od wesela powiedział ze zwróci nam kase a do dzisiaj nie przelał.. miesiac juz minał prawie..
Jakos w ogóle nie ma na nic siły ani ochoty... zimowa depresja mnie chyba dopada.. :(
Najchętniej spała bym cały dzień i miała wszytsko gdzies.. a jak pomysle ze niedługo swieta przygotowania to mi sie niedobrze robi..
Za tydzien w czwartek mam wizyte u gina, moze mnie to chociaz pocieszy a maluszek sie tak ułozy zeby bylo widac co ma miedzy nóżkami :))
Ogólnie jak pomysle sobie ile to wsyztsko kosztuje cała ta wyprwka, wózek łozeczko to mnie strach ogarnia, ze sobie nie poradzimy.. :( ajj.. ide bo nie bede Was zanudzać.. buzki
Gratulacje za kolejne tygodnie!!!
Gusia, Kochana nie martw sie! Mąz napewno znajdzie prace :) Musisz wierzyć w to i w Niego! :)



