04 gru 2011, 00:57
Martalka, KONICZYNKA JEST SUPER, DLA MNIE SYMBOL WIELKIEGO SZCZĘŚCIA :)sorry za Caps Lock'a ;) i czwóreczki dzieci ;) tak patrzę na napis "majowa niespodzianka" i dumam kto u Ciebie pod sercem tam siedzi, tak niedawno ja to cudne zjawisko przechodziłam ;)
Laura bardzo dojrzała jak ja byłam w szpitalu z Brunem po porodzie. Sporo już mówiła, ale te pięć dni bardzo ją zmieniło na dobre. Wszyscy, nawet te osoby, które nie przebywają z nią na co dzień spokojnie rozumieją co dziecko do nich mówi. Moje ulubione słowa Laury to: babcia, grzyby, żaba (pięknie wymawia "ż", Bubu (Bruno), mówi moje panieńskie nazwisko bardzo wyraźnie i wskazuje na dziadka, babcię i ciocię, że tak samo się nazywają. Gada dużo co mnie bardzo cieszy jak na razie hihi. Ogólnie to pogodna, kontaktowa dziewczynka i ogromny cycocholik.
A Bruno rośnie jak na drożdżach. Waży już prawie 5 kg i dzisiaj stwierdziłam, że jeden pajac jest już na niego za mały ;) Lubi leżeć na brzuszku, unosi wysoko głowę i przewraca się z brzucha na plecki sam ale na razie na jedną stronę. Uwielbia być noszony i tulony i cycka też uwielbia ;) Uśmiechem reaguje na głos Laury, ślicznie wodzi oczkami za postaciami i zaczyna gaworzyć. A teraz już widzę jak zaczyna się kręcić i pewnie pobudka za chwilkę będzie, oby mi się Laura w tym samym czasie nie obudziła ;D
My spacerujemy codziennie, bez względu na pogodę. Już jestem na etapie wychodzenia samej z dziećmi, mam ogólnie wszystko opracowane, potrzeba było troszkę czasu i udało się stworzyć cudny dom z czego jesteśmy bardzo dumni z moim mężem ;)
Jeśli chodzi o prezenty na mikołajki to Laurce kupiliśmy klocki Lego Duplo Primo - ludziki. Jest wielką miłośniczką lego i bawi się pięknie tymi klockami.