ja chcę ubrać tak ze try dni przed świętami najwcześniej, bo mały do bombek leci jak głupi :Pa dzisiaj ubralismy choinke, bo pozniej to czasu nie bedzie
wielkie :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:blanka26za zabka pierwszego :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Inunoa u was za drugiego :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
ja tez choinki jeszcze nie mam.oj ja tez bym juz chciala choinke ale M. ciagle pracuje a tu kolo nas tylko takie malutkie byly w doniczce i sie chyba obie sprzedalay bo dzis juz nawet tych 2 nie bylo :ico_placzek:
na razie zmienilam tapete w lapku na swiateczna z bombkami :-D wogole musze torbe z ozdobami i lampkami przytachac ze strychu bo nawet nie pamietam czy dzialaja :ico_noniewiem:
kochana ja tylko tym żyję. jak znajdę pracę i zagrzeję tam miejsce od razu rozglądam się za chałupką :-)..a sa szanse???myslicie o tym powaznie np jak wrocisz do pracy?
dziękuję. Może w przyszłym roku :-)Trzymam kciuki zeby udalo Wam sie kiedys wyprowadzic na swoje :ico_sorki:
u mnie podobna sytuacja :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:Szczerze to czasem się zastanawiam do czego on mi jest potrzebny. W ogóle nie angażuje się w dzieci.
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:tabogucka napisał/a:
blanka26za zabka pierwszego :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Inunoa u was za drugiego :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
wielkie :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
my tez mamy nastepnego zabka :-)
o prosze ale sie zabki posypaly :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:my tez mamy nastepnego zabka :-)
wow :-D to ci sie chwali ja okien nie myje i wogole tylko tak mysle "lepiej ogarne " tuz przed przyjazdem mojej mamy i tyle...po pierwsze to mam te szwy jeszcze na plecach a po drugie to przy M. i tak nie warto sprzatac :ico_nienie: a Szymek tez sie doklada do balaganu jak moze zabawkami i smietkami :ico_sorki:Ugotowalam tez juz bigos i umylam jedno okno :-)
mi kiedys ,dawno juz Szymek wylecial wlasnei z tego mimo ze przypiety pasmi tylko ze na bok sie wysunal glowka w podloge i sie jeszcze wtedy biedak nie umial podniesc i te zstarsznie sie wydarl bo oczywiscie nie bylo mnie w pokoju tylko na chwile do kuchni poszlamprzerwróćił się a fotel go przykrył
no tez bym sie wkurzyla...ja tam M. robie od razu awanture :ico_olaboga:mógł tylko zapytać a
to jak dlugo powtarzam ze maly ma kupe i trzeba zmienic (doslownie co chwileke)ze sie na niczym i tak M. skupic innym nie moze i idzie niepyszny zmienic :ico_haha_01:ak mały zrobi kupę, to tak siedzi w tej kupie i czeka aż ja przyjdę, wtedy mi mówi
o to super :ico_brawa_01: obys szybko znalazla dobra prace :ico_sorki: trzymam kciuki naprawde mocnokochana ja tylko tym żyję. jak znajdę pracę i zagrzeję tam miejsce od razu rozglądam się za chałupką :-)
widzę, że te bujaki wywrotne na wszystkie strony :ico_noniewiem: . muszę koniecznie kupić krzesełko do karmienia, bo nic już nie zrobię w kuchni.mi kiedys ,dawno juz Szymek wylecial wlasnei z tego mimo ze przypiety pasmi tylko ze na bok sie wysunal glowka w podloge
dziś mu oszczędziłam, bo naprawde źle się czujeno tez bym sie wkurzyla...ja tam M. robie od razu awanture :ico_olaboga:
M nigdy nie zmienił pieluchy Matowi.Oli zreszta tez nie. on kompletnie nic przy dzieciach nie robi.jakby był ich bratem, a nie ojcem :ico_noniewiem:to jak dlugo powtarzam ze maly ma kupe i trzeba zmienic (doslownie co chwileke)ze sie na niczym i tak M. skupic innym nie moze i idzie niepyszny zmienic :ico_haha_01:
dziękuję :ico_haha_02:o to super :ico_brawa_01: obys szybko znalazla dobra prace :ico_sorki: trzymam kciuki naprawde mocno
no my odkad mamy to juz tego fotelika nie uzywamy ..chociaz tak szczerze to jeszcze czasem Szymka wlasnie w twn fotelik wsadzam i do kuchni bo z tym krzeslem do karmienia to ciezko wymanewrowac z pokoju do kuchni ...mimo ze ma kolka...to jednak kawal sprzetu :ico_sorki:muszę koniecznie kupić krzesełko do karmienia
:ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: nie wiem co powiedziec...M nigdy nie zmienił pieluchy Matowi.
heheh, Kuba tez NIGDY Polce pieluchy nie zmienil :ico_haha_01: ale On sam z dziecmi nie zostaje, ja zawsze jestem w poblizu i jakos tak wyszlo, ze ja sie tym wszystkim zajmuje, jak Gabriel byl malutki to moze bym na palcach jednej reki policzyla ile razy mu pieluche zmienil... ale za to kapal Gabriela przez pierwsze 4 miesiace i tylko On to robil, bo ja sie balam... On sie w ogole Pola nie interesowal na poczatku i bylo mi z tego powodu przykro czasami, ale teraz Pola jest starsza i taka bardziej do kolegowania i zmienia sie to coraz bardziej...Blanka26 napisał/a:
M nigdy nie zmienił pieluchy Matowi.
:ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: nie wiem co powiedziec...
_________________
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość