No wlasnie sie zastanawiam, bo sa 2 modele, jeden taki materacyk na ktorym dziecko spi i sie wlacza alarm jak przestanie oddychac iles tam sekund, i ten model podobno jest najlepszy ale ciezko go przelozyc np do wozka (a u mnie wozek w dzien bedzie w uzyciu).... a drugi model to taki czujnik ktory sie doczepia do brzegu pieluszki, i tez alarmuje jak odech spada lub ustaje.. i mozna go miec przy dziecku w kazdej sytuacji. Kuzynka ma ten drugi i mowi ze jest super. Ani razu sie jej nie wlaczyl bez powodu (a urodzila coreczke w 23 tygodniu ciazy!!!!) .
Wlasnie najwazniejsze to nie dac sie schizie....
ja pamietam jak Zuzia chciala spac na brzuszku a ja nie pozwalalam (jak noworodkiem byla i pierwsze miesiace) bo sie balam... A tak to fajnie didzia spi jak jej wygodnie a ma sie nad tym kontrole.... hmmmm.....
włączył nam sie 5 razy :ico_olaboga: myślałam że zawału dostanę ale wystarczyło tylko małego leciutko poruszać i było ok.
o ludzie, zawal gotowy, szok!!!!! ale widzisz, uratowal Frankowi zycie. bo to wlasnie tak jest z ta smiercia lozeczkowa, jak to nam tu tlumaczyli, ze dziecko 2zapomina" oddychac.... nie wiadomo dlaczego, kiedy i jakie dzieci maja tendencje. A wasz Frnaek z probl z oddychaniem to juz w ogole koniecznosc taki alarm.