kompletnie nic mi się nie chce, wyglądam tylko nocy, jak budzę się rano, to sobie myślę, znowu długi dzień.....przytłacza mnie wszystko..
oh witaj w moim swiecie, jakbym sama to napisala po prostu...
Hej dziewczyny...
Gwona, wspolczucia :ico_sorki: ja pierdziele, no w twojej sytuacji to trudno znalexc teraz jakies dobre wyjscie, chyba pozostaje ci na prawde zacisnac zeby jakos przetrwac...
huhu, prezenty wszystkie fajne, Gabriel ma tyle zabawek, ze nie mam pomyslu nawet co mu dac :ico_puknij: wszedzie sie tego szmelcu wala, kuba mi obiecal, ze zrobimy przegrzebki i wywalimy czesc...
Moje dzieci tez szaleja za tata, wiec jakos sila rzeczy musi sie nimi zajmowac, choc robi wlasciwie tylko tyle ile musi, czasami najchetniej z pozycji siedzacej na kanapie :ico_noniewiem: ale rozumiem, ze czasami mu sie po prostu nie hce, bo on ciagle tylko w pracy siedzi...
Sejana, Pola tez ma takie klocuchy w wiaderku, na razie nimi wali w podloge i gryzie je :ico_oczko:
tabogucka, dobra managerka :ico_puknij: moze ona tam na jakims stazu jest
ja jutro troche ogarne chatke, a w poniedzialek duze sprzatanie, bo we wtorek rano moja mama przyjedzie, przebukowala bilet i pobedzie u nas 3 dni dluzej :ico_sorki:
ja sobie wieczorami patchworkuje ostatnio, ale czasu mam tak malo, ze jedna kolderke 2 tygodnie mecze