12 sty 2012, 13:09
ale wpinanie fotelika właściwie nie jest takie konieczne. Ilez dziecko może w foteliku być?
Tu w UK np. klasyczna gondola to rzadkość. Noworodki jeżdżą w fotelikach, ale takie biedne pokurczone w nich są, jakoś w aucie to w aucie, koniecznośc-bezpieczeństwo i koniec, ale spacery? zakupy? można gondolkę brać i tyle.
albo- w spacerówce parasolce na płasko tutaj wozą maluszki :ico_olaboga:
Ja mam termin na maj, więc zakładam, że będzie już ciepło. Nie planuję płaszczyków ani kurtek. Założyć to na noworodka to koszmarek :) Stawiam na polarowy pajacyk na spacery. Wygodnie i ciepło, ale nie za gorąco ;) A może welurkowy jakiś znajdę?
Ja planuję kupic laktarot z jedną butelką i wsio. Tylko dlatego, że niezależnie czy będę podawać moje mleko z butelki, ale jak będzie nawał, to delikatnie odciągnąć trzeba by nad tym zapanowac i nie nabawić się zapalenia czy cuś. I butelka to część składowa laktatora
Jeśli będzie potrzebne mleko, to na spacerek pójdę i kupię (jak będzie pogoda, znaczy nie będzie lało, to zamierzam po 2-3 dniech wyjść z maluszkiem.. I mąż też może kupić, nawet jak nie takie jak my bysmy chciały, to przecież i tak nie od nas zalezy jakie mleko dziecku posłuży. A nuż M trafi? ;) Ale zakładam, że jak trzem maluchom nie było potrzebne dokarmianie, to i czwartemu nie będzie, mimo, że np. Mila słabiutko przybierała w pierwszych 3 tygodniach i zaczęto mi już COŚ sugerować ;) udało się pozostać na cycku dzięki mojemu uporowi :P Wbrew pozorom lekarze i położne wcale nie są za karmieniem piersią. najchętniej by podokarmiali od urodzenia, zwłaszcza takie maluszki 3 kilowe jak moje :ico_nienie: Na porodówkach to się zmienia, ale już w przychodni- zdrowy maluch to pulpet. A jak nie pulpet to słyszałam rózne mega banialuki jak "chude mleko" :ico_haha_01: czy inne "zważone"(??) :ico_oczko:
własnie pękałam ze śmiechu. Mój mąż wymyślił, że może jak kupimy auto, to mazdę (jakąśtam) tylko ona ma, a raczej prawnie nie ma bagaznika przez trzeci rząd siedzeń ;) i wymyślił, że wózek, będziemy wkładali do bagażnika dachowego :ico_haha_01:
:ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01:
PADŁAM :ico_haha_01:
Rozmiary ciuszków? Ja praktykowałam różnie: bart 3100 urodzony miał ciuszki od 62. Dużo za duże na początku, wyglądał jak klaunik, ale szybko dorósł.
Dla Damiana dokupiłam te malenkie 56.
Milena z kolei miała i ma szmat tyle że szafę bym drugą potrzebowała :ico_haha_01: Nie to, żebym ja jej kupowała (choć to też- na miarę możliwości), ale ludzie oszaleli ("nareszcie dziewczyna w rodzinie!!") i co rusz ktos mi przynosił ciuszki po kimś, kupował, zdobywał :ico_haha_01: Właśnie przywiosłam jej z PL dwa kartony ubrań na 86-92. I nawet zakupowo nie mogę poszaleć, bo ona wszystko MA!