Myszka_, u nas było tak samo...wtedy to tylko z jednej pensji sie utrzymywaliśmy wiec było cięzej....teraz tez nie moge sobie pozolic na duzo...budżet ograniczony ...a szkoda.
my pracowaliśy oboje i tak się jeszcze udało, że już w sumie w trakcie mojej ciązy bo od października mąż zmienił pracę i zaczął DUŻO więcej zarabiac - bo wtedy wyszło 1000zł na rękę wiećej wiec różnica ogrmna :ico_oczko:
na wózek odkładaliśmy od momentu kiedy ustaliliśmy, że mniej więcej za rok zaczniemy staranka to się akurat na fajny wózek odłoży a resztę miałam rozplanowane w czasei tak aby nas bardzo nie szarpło, ale jak Piotrek zmienił pracę to kupiliśmy niemal wszytsko na raz
a teraz tez fajnie, bo dzieci niemal w tym samym czasie i 2 chłopiec więc prawie wszystko mam i wózek i łóżeczko i wanienkę i ubranek dośc trochę, pewnie że się coś dokupi, bo drugiemu też się w końcu coś tylko jego należy, ale już nie tyle co za 1 razem :ico_oczko:
kocyki też mamy...a nawet mam garniturek biały na chrzest...po Dawidku...i buciki do chrztu... :ico_brawa_01:
ja sprzedałam, teraz troszku mi żal :ico_oczko:
[ Dodano: 14-01-2012, 13:19 ]
dzwonku a co kredytow, trudno dziś bez niego cokolwiek zrobić - mam tylko nadzieję, że dobrze go spożytkowaliście i zadowoleni z efektów :-D