Hej Kobitki :-)
My po weekendzie :ico_oczko: Oj działo się! Przed Mężusia wystąpieniem stresowałam się bardziej niż On, pomimo tego, że mówcą jest wyśmienitym :ico_brawa_01: Mężuś dostał kilka pochwał i nagród, więc jestem z Niego bardzo dumna :-) Nikoś uczestniczył z nami w gali do północy :-) Czuł się jak ryba w wodzie, szczególnie jak leciała głośna muzyka, to tylko na scenę i tany tany. Jak robiło się poważnie, to wychodził z dziadkami na bilard :ico_oczko: i pospacerować, a że byli z nami moim Rodzice i Teściowie Nikoś był przeszczęśliwy :-D
Ogólnie było fajnie, zintegrowaliśmy się z ludkami z pracy, potańczyliśmy, pojedliśmy dobrych rzeczy, a i Rodzice zobaczyli jak się bawi nasz firma i też byli bardzo zadowoleni. Ok południa następnego dnia wróciliśmy do domku, wykończeni, bo jednak impreza trwała do rana. Niko poszedł spać przed 19, też musiał odespać :ico_oczko:
Juluś, co do mleka krowiego, to ze dwa razy Nikoś dostał odrobinę jak jedliśmy płatki śniadaniowe, ale generalnie nie daję Mu, bo nasza lekarka zaleca jeszcze poczekać...
Odnośnie Twoich studiów, to w ogóle się dziwiłam parę miesięcy temu, że chcesz zacząć jak się staracie o dzidzię :ico_oczko: JA też myślę, że przyda Ci się teraz spokój i totalny luz :-) No i rzeczywiście jak będziesz karmiła drugie maleństwo to jak zostawiłabyś je na cały dzień... No ale przemyśl wszystko na spokojnie :-)
Goździk, nie martw się o siusiaczka Bartusiowego. Będzie dobrze, jestem pewna. Nasza lekarka twierdzi, że jeszcze jest czas i tylko należy codziennie ćwiczyć, ściągać napletek ile się da, ale bardzo delikatnie. Mam nadzieję, że nie będą konieczne żadne zabiegi, nie martw się na zapas :-)
Tibby, pytałaś o nasze plany ciążowe :-) Oczywiście plany, nie zostawimy Nikosia jedynakiem :ico_oczko: bo Mąż już jest jedynakiem i zawsze chciał mieć rodzeństwo, więc marzy Mu się co najmniej dwójeczka :-) Ale tak jak pisałam już kiedyś, najpierw muszę załatwić sprawę moich żylaków, co prawda termin operacji mam już wyznaczony, ale chyba ją przełożę... A mój lekarz mówi, że po samej operacji mogę zachodzić w ciążę :ico_oczko: Więc spokojnie, niebawem pewnie będziemy się starać :ico_oczko: Póki co się nie zabezpieczamy :ico_oczko:
Co do tulenia i zazdrości, to Nikoś jest synusiem mamusi :-) Więc jak tatuś się tuli do mamusi i mówi "moja mama" to Nikoś trochę się śmieje, trochę robi kwaśną minkę i mówi "moja moja" albo "moja moja mama" :-D
Ale my wtedy mówimy by przybiegł się z nami poprzytulać i leci nam w ramiona :-)
No a mniej więcej tak wyglądałam na gali :ico_oczko: Oczywiście fotka z dziś, więc bez makijażu, włosy jak w miotłę strzelił itp :ico_oczko:
