dziękujemy :*margolcia, super zdjecie w podpisie.
A ile ja się nagadać musiałam najpierw by w ogóle w ciąży coś podziałać jak większy brzuch miałam. Teraz też zresztą z jednej strony chce, a z drugiej się boi. Na co ja mu mówię, że nic nie narobi złego jedynie do narodzin córki się przyczyni. Jak ją tam najpierw wpędził to teraz niech wypędzi migiem :-D :-D :-Dtroche go stresuje ta sytuacja ciazowa, on sie boi ze dotknie glowki dziecka
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 1 gość