Mam to samo... z tym, że u mnie już 5 dni po terminie jutro 6... a poniedziałek tuż, tuż. Wolałabym ze skurczami jechać do szpitala niż z niczym poza przenoszoną ciążą :ico_noniewiem:dzis juz schizuje,
wszystko mnie irytuje,
my tak Konrada wypędziliśmy, tyle ze bardzo ostrrrrooo było i czop mi odszedł, 2 minuty później wody odeszły i odwrotu juz nie było :ico_haha_01: 4,5 godziny później Konrad był po tej drugiej stronie brzucha :ico_haha_01:
A ile ja się nagadać musiałam najpierw by w ogóle w ciąży coś podziałać jak większy brzuch miałam. Teraz też zresztą z jednej strony chce, a z drugiej się boi. Na co ja mu mówię, że nic nie narobi złego jedynie do narodzin córki się przyczyni. Jak ją tam najpierw wpędził to teraz niech wypędzi migiem :-D :-D :-D
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość