zebym miala co zapakowac to by fajnie było :-D
ale ale wiem
zakupiłam już koszulke do karmienia :-D czyli moje koszule nie obskoczą kolejnego porodu
YUPI!!!!
jagodka, mi było łatwo nie tylknąć niczego w tej ciąży, bo i tak miałam wyrzuty sumienia, że to biedne dziecię od poczęcia poszkodowane bo takie "nieproszone" się trafiło, że przecież go nie chciałam :ico_olaboga: Więc jestem teraz normalnie przykładną brzuchatką :ico_haha_01: No dobra, za mało sypiam i piję kawę :ico_oczko: ale poza tym cacy mama/
Ciągle kciuczę ze dzwoneczka! Niech wytrwają w dwupaku jak najdłużej.
Ale tutaj sie dzieje :ico_szoking: i kto by sie spodziewal :ico_noniewiem:
No to trzymam kciuki za Dzwoneczka :-)
A co do palenia to ja przed ciaza popalalama teraz jestem jego wrogiem, no moze pol wrogiem :-D , bo nie raz mialam ochote zapalic jak cos mnie bardzo wkurzylo ale jestem twarda.... i juz 5 miesiecy bez papierosa :ico_szoking:
Ja tez byla palaczka i to taka recydywa... Palilam pol Liceum, potem studia z prtzerwami na ciaze Zuzi, potem znow, potem rzucilam, ciaza z Nell i potem znow nalog ale od ok 2 lat nie pale :-) Moj Jot tez nie, rok po mnie rzucil, ze skapstwa :-D