




mój też tak gadał aż mu przemówiłam,że wesele to bez sensu robić,za duży koszt,a u nas to by ze 100 osób jak nie więcej :ico_olaboga: a to się nie zwróci...bo wesele bo to bo tamto... nie ma czasu na ślub itp
Ja chętnie i biorę nawet 2 kawałki :ico_wstydzioch:, smaczny, dziękuję.stawiam :ico_tort: :ico_tort: za 9 miesięcy Milenki,częstujcie się :-D
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:dzisiaj mamy sukces :-D mała zaczęła się podciagać w łóżeczku do stania :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:

Ma, żonę (taka sam mądra jak on-nie będę cytować jakimi słowami wyzywa męża i syna), syna-w tym roku zaczął szkołę i córkę 17m-cy. On ale ma tu teściową w mieście więc jak większy łomot to w ciągu dnia ich tam odsyła i tylko na noc sprowadza. Gdyby on tak cały czas walił to chyba by szybciej skończył. On zaczyna np.:o 6 rano, powali 20 min. i 1-2 h przerwy i zaczyna wiercić, wierci z 20 min. i przerwa. Potrafi tak do 20.murchinson przewalone z tym sąsiadem , on tak całymi dniami tlucze, nie pracuje, nie wyjeżdża, a ma w ogóle rodzinę?
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 1 gość