Trochę folkloru i odrobina świeżego powietrza nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Nawet migrenikom. :-D A tak już na temat zapytam. Orientujesz się może, czy istnieje jakieś stowarzyszenie migreników...?
Na pewno wymagałoby to dużego nakładu pracy i poświęcenia, przynajmniej w początkowej fazie. Pomocna mogłyby się okazać strony jak ta, czy FB. Nie wiadomo tylko co na to migrena...? :-)
Moja migrena mogła by się rozpanoszyć na dobre, ale gdyby znalazła się grupa kilku osób skłonnych pomóc to czemu nie? Mam wizję i kilka pomysłów. :ico_haha_01:
Tyle już zrobiono że nie potrzeba więcej, to co udało mi się znaleźć wystarczy dla dobrej orientacji w temacie i wiedzy na takim poziomie żeby sobie pomóc.
Widzę przecież, że jesteś mistrzem świata w walce z migreną. Ale inni niestety nie są tak zaawansowani. Czasem wystarczy tylko pokierować, podać gdzie szukać, co poczytać, czego spróbować. :-)