
haha to Wam powiem w skrocie historyjke :-D Moja sasiadka rodzila w Pl w latach 70 swojego 1 syna. wtedy ojcowie nie mieli wstepu na porodowke i stal na dworze a ta siedziala w oknie na 3 pietrze i tak "gadali". Ona nagle mowi "poczekaj na mnie ide do WC bo mi sie kupe chce". Poszla i w Wc poczula glowke miedzy nogami, rabanu narobila, szybko na fotel dziecko wyszlo i ta mowi do poloznej zeby poszla do okna i powiedziala mezowi ze Tomek sie urodzil :-D Polozna poszla i wrzeszczy "Pan Czarnik Tadeusz, zona kazala przekazac ze Tomek sie urodzil" a ten biedny blady wrzeszczy ze co tam ona gada zona tylko poszla kupe zrobic :-D :-D :-Dmama_zuzi1980 napisał/a:
i ze nie byla to wcale duza kupa ;-)
- kuzwa nie moge jak cie czytam :-D :-D :-D
- to Ty masz dodatkowy argument za CC :-Dzaroslam juz na stale chyba :-D
- hehe :ico_oczko:cały czas :ico_brawa_01: :-D
- hehe :ico_brawa_01:a ten biedny blady wrzeszczy ze co tam ona gada zona tylko poszla kupe zrobic :-D :-D :-D

o właśnie, ja mojego M też muszę ostrzec przed moim zachowaniem :ico_oczko: i to jest to czego najbardziej się boje, że w stresie i bólu zacznę wyzywać wszystkich wokół :ico_wstydzioch: mam nadzieję że będzie jak u Ciebie- cicho :ico_sorki:mój M wie że ja mogę się dziwnie zachowywać ale powiem wam że nie miałam żadnych ataków bluźnienia ani wyzywania
ja wogule rodzę bardzo cicho :-D odwrotnie niż w zyciu :-D :-D :-D
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość