Wróciliśmy niedawno z 50tki mojego taty :-) Maksio już marudził, a nie chciał zasnąć, więc pojechaliśmy do domu. Pojadłam pyszności, aż mi teraz ciężko :ico_sorki:
Dzieciaki duże, jak zobaczyłam zdjęcia to byłam w szoku :ico_oczko: Kacper jeszcze pod tlenem, Marcel już odłączony, ale go jeszcze w inkubatorku zostawili :ico_sorki: Nałykały się krwi podczas zabiegu i strasznie się krztusiły :ico_sorki: A poza tym zdrowiutkie!
dobrze ze mimo podejscia bratowej i klopotow z lekarzem wszystko sie tak skonczylo
Nawet nie wiesz jak ja się cieszę , że wszystko jest dobrze :ico_sorki: mimo, że bratowa fochy strzela, zapowiedziała, że nikt ma się w szpitalu nie pokazywać, bo ona sobie nie życzy odwiedzin :ico_sorki: Do dzieci pójdę, nie do niej... :ico_sorki:
Zdrówka dla Filipka, oby w końcu przestał chorować, wyobrażam sobie jak to męczy :ico_sorki:
jutro bede mial :ico_noniewiem: a gosci na obiedzie
Może rolady z karkówki z mięsem mielonym i grzybkami?? Wykwintne, ładnie wygląda i jest pyszne!!!
Krzysiu pije już normalny bebilon i odpukać jest wszystko ok :ico_brawa_01:
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: no i oby tak zostało :ico_sorki: Na ile starcza Wam duże opakowanie bebilonu??
Nowa, Maksio też nie daje się przebrać, pieluchę zakładam mu na stojąco, jak zrobi kupę idę z nim pod kran, bo nie daje się wytrzeć chusteczką- ucieka mi zaraz, ubieram go 15 minut, bo mi ucieka :ico_olaboga: Wszystko otwiera i wszędzie wchodzi, coraz więcej potrafi, już potrafi ściągać rzeczy z blatu w kuchni, trzeba uważać, żeby czegoś na skraju nie zostawić.
Maksio zaczął puszczać się w wannie. Wstaje, puszcza się i bach na pupę. A tyle ma przy tym radochy, że szok :-) Wczoraj zanurkował niechcący, bo się poślizgnął, wody się napił, ale wrażenia to na nim nie zrobiło żadnego, szalał dalej, mój pływak mały :ico_haha_01:
Brata mam w domu, co ma sam w domu siedzieć, opijają z mym K dzieciaki :ico_sorki: ale powiedziałam, że 1 flaszka i do spania :ico_nienie: