Wiecie mama tej Igi też uwaza ze jej Iga potrafi sie dzielic :-D
wiec to osoba ktory jest "obok" jest w stanie ocenic jakie jest dane dziecko. :-)
ale to nie jest tylko moje zdanie. Inne mamy, babcie dzieci z podwórka nie raz mnie pytały jak ja to zrobiłam, że Martyna potrafi się dzielić i ustąpić innym.
Ja jej od małego wpajałam że: dzielenie jest fajne a zamienianie jeszcze lepsze. I to nam się do tej pory sprawdza bo wiadomo że np czyjaś hulajnoga jeździ fajniej niż własna i zawsze na placu się wymieniają.
Dodatkowo jak dostała czekoladę to mówiłam idź poczęstuj tatę :ico_oczko: i do tej pory również tak robi.
Ja przez prawie 9 lat byłam jedynaczką i z tego co pamiętam to również potrafiłam się dzielić z innymi :-D
[ Dodano: 19-03-2012, 19:14 ]
A jak do mnie sie jakis dziecko pzytuli to moje juz nie robia afery bo kiedys bylo inaczej ale trzeba bylo corki tego nauczyc.
kiedyś byłyśmy w przychodni i była matka z dwójką dzieci, chłopcem w wieku Martyny i dziewczynką która miała jakieś 2 latka. Matka siała terror :ico_zly: dzieci normalnie się jej bały. Nawet moja Martyna wtuliła się we mnie. Matka weszła z chłopcem do gabinetu, a mała została z babcią. Podeszła później do mnie i przytuliła się. Martynka popatrzyła podeszła do nas i małą pogłaskała po głowie. A później w domu powiedziała: wiesz mamusiu ta dziewczynka musi być nieszczęśliwa, bo ją chyba nikt nie przytula. Dobrze że ty ją przytuliłaś