24 mar 2012, 00:16
Hejo hej!!
Cały dzień miałam w planach zajrzeć, ale niestety nie wydało.... byłam w mieście, potem porządki na ogrodzie, znajomi popołudniu przejechali z dziećmi to grilla zrobiliśmy ( tak, tak sezon grillowy oficjalnie uważam za otwarty :ico_oczko: ), a wieczorem brat K na masaż przyjechał z żoną, zobaczył grilla, to pojechał do sklepu po piwo i kazał rozpalać :ico_haha_01: :ico_haha_01:
Maksio w nocy marudził, podchodziłam co chwilę, nic nie pomagało, więc w końcu go na ręce wzięłam, patrzę a on przesikany pod sam pas :ico_olaboga: A kupiliśmy ostatnio Huggisy bo fajna cena była- pieniądze wyrzucone w błoto, Młody wczoraj się przesikał, a codziennie wstaje z mokrymi body po bokach- niefajne te pieluchy :ico_nienie:
Murchinson, no właśnie dzieciaczki się urodziły 37 tydzien i 3 dzień, ale mama zagadała i ma :ico_haha_01: dobrze, bo to spory koszt! Fajnie, że Mati już tak chodzi :-) Mi też mówią , że za wcześnie go za rączki prowadzam, że nóżki mu się wykrzywią- ale to dziecko samo wie kiedy wstać, skoro chce znaczy kręgosłup już jest na tyle stabilny, że jest na to gotów. Inaczej z chodzikami :ico_noniewiem:
Aniu, ja bym naprawdę zawału dostała gdybym takie stworzenie u siebie dojrzała :ico_olaboga: Mi tam wystarczyła myszka :ico_sorki: Dobrze, że u Milenki to tylko przeziębinie. Maksio dziś cały dzięń spędził na dworze, jak spał we wóżku przykryty kocem obudził się cały zimny, mam nadzieję, że się nie przeziębił :ico_sorki:
Patrycja , jak tam gorączka Filipka i ząbki?? U nas poza 1kami nic się nie szykuje! :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: Oprócz marudzenia czasami!
Emilia, fajnie, że już w domu!
A mój Mały kaskader dzisiaj twarzą zarył prosto w usypaną świeżo ziemię. Przed drzwami tarasowymi mieliśmy taki rowek wykopany, żeby fundamenty pomalować taką specjalną farbą, cały dom wkoło ma taki rów. Dzisiaj K go zasypał przed tymi drzwami. Siedzieliśmy na dworze, Maksio bawił się w salonie, nagle patrzymy a on leci w tą świeżo usypaną ziemię :ico_olaboga: :ico_olaboga:Sobie chciał do nas przyjść a my akurat byliśmy zajęci czym innym. Oczywiście twarzą w przód. Nawet nie chcę myśleć co by było gdyby ten rów tam był. Nawet się nie przestraszył, zdziwił tylko, że ziemia taka niedobra :ico_haha_01: Był tak słodko cały umorusany, jak malutki kominiarz :ico_oczko:
Lece spać, bo jutro porządków ogródkowych ciąg dalszy, a jest co robić :ico_sorki:
[ Dodano: 23-03-2012, 23:19 ]
A zdjęcia Maksia może w niedzielę, obiecuję :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: