maz w domu,wiec nie musze kiwnac palcem
Masz fajnie, mój znowu w pracy (7 sobota z rzędu) :ico_placzek: i na dodatek jak mówi o urlopie jak się mały urodzi to jeszcze marudzą :ico_noniewiem:
Ten ostatni tydzień to ciągle tylko fochy były - bo ja chodzę i sprzątam a on chodzi i bałagani a pomóc to mu się nie chce, z jednej strony się nie dziwię, ale z drugiej mnie wkurza bo nie szanuje tego co ja zrobię. Wczoraj jeszcze się tak przed spaniem pobraliśmy, że dzisiaj jak wychodził to tylko zapytał, że nie mam skurczy i nawet się nie pożegnał :ico_zly:
U nas też pięknie, każdy kolejny dzień ładniejszy od poprzedniego. Już nawet pranie wieszam na dworze, niby ten sam proszek/płyn a zapach całkiem inny niż po suszeniu w domu :-)
U mnie dzis mycie okien i pranie firanek
Ja już to dawno zrobiłam bo myślałam, że coś to da i mnie ruszy wcześniej, a teraz to pewnie na święta przydałoby się umyć te okna na nowo, ale mam w dooopie. Od nieświeżych okien jeszcze nikt nie umarł :-D
Bardziej mnie martwi to jak K. sobie poradzi z zakupami świątecznymi - to dopiero będzie sprawdzian dla mojego chłopa :-D :-D :-D