
- hehe :ico_oczko:ja doczytuje was w pracy na przerwie :ico_nienie:
odciagnij mu gilusie,jesli je ma i sola fizjologiczna mozna kropic do noska. A temp ma dobra :ico_oczko:czym mu mogę ulżyć w oddychaniu co?
- dokladnie :ico_zly:zostaje rozdziawione na sile
- hehe,tylko nie kazdy stworzony do tego,u mnie nigdy nic sie nie dzieje,3 porody i 3 razy oxy,dwa raz porod sie sam zaczynal odejsciem wod i nic sie nie dzialo :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:To ja wole ciut dluzej a bez tego rozwalajacego uczucia.

Ja moje wody pomylilam z siuskami ;-) Polozna mnie oswiecila ze to wody jak potajniacko wracalam z lazienki po akcji "przebieranie sie po posikaniu" ;-)i boje sie czy to nie wody plodowe ale to chyba od razu wylatuje i niepostrzeganie
kuzwa.. wkurzam sie coraz bardziej ze podali mi te oxy- tak bez powodu, bo nie chcialo im sie czekac... pieprzona grecja ... - a bylam jeszcze przed terminem :ico_zly: :ico_zly:Totalnie inny bol- po prostu to co powinno otwierac się w swoim tempie zostaje rozdziawione na sile (czulam takie nawet trzeszczenie).

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość