05 maja 2012, 12:01
kciuczymy!!!!!!
U nas Damian zupełnie nie był zazdrosny o Milenę.
A to był mój synalek zanim się pojawiła_ tylko mama i mama.
Ja też przyjęłam taktykę pozwalania mu na głaskanie, całowanie, mizianie, pomaganie, smarowanie kremikiem (tylko kierowałam GDZIE ma dotykać- jak miał ochotę na bliskośc z bobaskiem to mówiłam np. "zobacz jakie ma milutkie włoski", "pogłaskaj po nóżce", "umyj jej stópki" "umyj jej rączki". On oczywiście czasami chciał mocno przytulić, ale takie odwracanie uwagi i absolutnie nie odganianie, bardzo nam pomogły.
PLUS lalka bobasek, taka którą można kąpać. Jak Milena wychodziła z wanienki, trafiał tam bobas. Jak milenę ubrałam, musiałam też pomóc ubrac bobasa. :D Potem bobas był karmiony piersią tak jak Milenka (tylko Damian karmił) :ico_brawa_01:
Tibby, ja bym się nie łudziła że jak pojawi się nowe dziecko to koparki będą wystarczającym zajęciem. Wtedy najważniejszą "zabawką" jest uwaga mamy. I w sumie bardzo wiele zależy od podejścia rodziców. Więcej uwagi trzeba poświęcić STARSZAKOWI niż noworodkowi. Taka prawda :D
I ja NIE WIEM czy przy 4 tym to jest realne...
jeszcze przy trzecim, gdy bart miał już 6 lat, to było spoko. Ale teraz... Damian ma trudny czas (wszeszcząco, absorbujący), Milena malutka... Mam nadzieję, że starczy mi rąk i sił