10 maja 2012, 00:14
biniu, bo zimnym, a wręcz lodowatym trzeba przyłożyć. I to nie na chwilę, a nawet 20 minut. Mi sie okład żelowy poza tym od tych cycy gorących nagrzał b szybko.
Drugą pierś musiałam "zalatwić" później. jak już okład pobył trochę zakamyflowany w szpitalnej zamrażarce :ico_noniewiem: hehe
Położna mi tak zaleciła. I krzyczała o ten zimny okład. Musiał być!
Rybka, tak sutki omijać! Ja miałam taki specjalny żelowy-cyckowy z dziurą na sutek i wydłużeniem pod pachę, bo tam też pokarmu się zbiera.
A kapusty... szczerze... nigdy nie uzywałam, przy żadnym dziecku.
Rybka, cycki flaki to nie puste cycki. Nawał i kamienie są tylko chwilowe, potem piersi maja byc miękkie.
Dwa, pokarm za chwile się produkuje nowy.
... coś jeszcze miałam pisac, ale zapomnialam ;) Dopiszę jak mnie olśni :ico_oczko:
aaa... to że laktatorem wyciągałaś tylko 30 ml nie znaczy, że było pokarmu tylko tyle. Laktator nie wyciągnie wszystkiego.
Ja przy Damianie chyba odciągałam jeszcze śmieszniejsze ilości i to gdy dziecko mi już sporo piło, sporo sikało, kupało prawidłowo (to jest wyznacznik ilości pokarmu tak bajdełej). Bo po prostu moje cycki nie współgrają z maszyną, ale z dzieckiem już tak.
Damiana karmiłam... aż nie zaszłam w ciąze z Mileną +2-3 miesiące tej ciąży.
najlepszym środkiem na laktację jest woda.
Są herbatki zaparzajki (fitomix) -termosik i popijać, hipp, granulki homeo, cuda na kiju, ale woda (i jedzonko) są najlepsze. I przystawianie.
Do cycka numer jeden, potem dwa.... i od razu potem 3 i 4 i numer 5. W zależności od potrzeb. :ico_oczko:
Przy trzecim dziecku to pewnie powiem nierealną głupotę, ale super na pokarm jest też... wylegiwanie się z maluchem w łóżku pół dnia, dzień, ile się da. karmienie, drzemanie, podjadanie, i znowu leżenie. Marzenie :ico_haha_01: Ale działa też.
A jak się stwierdzi, że to kurna se ne da, to dać mleko z butelki i przyjąć pełen relaks. Oczywiście każda butelka mieszanki oddala nas o taką ilośc pokarmu jaką w tej butelce zrobiłyśmy, ale stres pewnie też by nam zmniejszył pokarm o pewną ilość.