12 maja 2012, 14:30
zuzzka3, JA MIALAM ZE STARSZYM PODOBNIE. Sorki za Caps. Teraz mlodszy ma skonczone 9msc. Noce to horror. Pobudka co pol godziny, co godzine na lyczka wody lub herbatki i jedna pobudka na mleko. Rozmawialam z Pania doktor. Nakreslilam jej problem. Lacznie z tym ze moje dziecko potrafi plakac i krzyczec dwie godziny i dluzej. Ze mieszkam w bloku gdzie mieszkaja sami Niemcy praktycznie i zabranie mu mleka czy picia na noc mija sie z celem bo bede miala problemy. Powiedziala mi ze nie. Mam ich tylko poinformowac ze przez kilka nocy moze byc glosniej i powiedziec czemu. Kazala zabrac malemu picie i mleko na noc. Dac mu kolacje na samo spanie mleczko lub cos do picia i do rana koniec. Przemeczyc go kilka nocy. Pierwsza noc byla katastrofa, budzil sie z placzem co chwile,kolo godziny 3 byla walka do godziny 6.Ale gdyby nie to ze dojrzal butelke z herbatka ( zapomnialam zabrac i zostala w rogu lozeczka) zlapal nawet nie wiedzialam kiedy wzial szczesliwy kilka lyczkow po czym mu zabralam i odkladalam do spania jak tylko sie podnosil. Chwile po 6 zasnal i spal do 8. Poprzednia noc byla juz lepsza. Obudzil sie dwa razy, chwilke pomarudzil przewrocilam go na inny boczek i spal do 6:15 po czym dostal troszke picia i spal do 8:15.Zobacze jaka bedzie kolejna noc.
A wiec zabierz jej wszystko do picia i mleczko na noc. Daj misia (to poskutkowalo u mnie przy starszym zeby nie nawolywal, wybral sam sobie maskotke ktora go pilnuje) opowiedz bajeczke ze misio teraz bedzie z nia spal i pilnowal zeby nic jej sie nie stalo...ze mamusia spi obok.