Hej
przedwczoraj chyba pisałam, że zaliczyliśmy z Filipem najgorszą jak do tej pory nockę. Cóż, dzisiejsza była jeszcze gorsza, jestem już nie tylko zmęczona, co wyczerpana. Mam ochotę uciec gdzieś sama na tydzień, wyspać się i wrócić :ico_placzek: Filip nie spał, pewnie dziąsła go bolały. Drugi ząbek się już przebił, przez dzień nie jest tak źle, tylko te noce fatalne :ico_placzek:
nostromo jak sie nazywa to co wkleilas do gryzienia ?
to jest gryzaczek do podawania pokarmu. różne są na Allegro, mnie się ten najbardziej podoba :-)
Wczoraj odwiedziła mnie koleżanka. Niby fajnie, bo pogadałam wreszcie z kimś innym niż Filip :ico_oczko: , ale tak mnie zmierziła ta wizyta, że do wieczora mnie złość trzymała. W zasadzie jak się zastanowić, to po każdej rozmowie z tą koleżanką mam nerwa :ico_haha_01: Ona ma dwoje małych dzieci i taki charakter, że jak ktoś robi coś inaczej niż ona to ona to wyśmiewa i dziwi się strasznie. Wczoraj na wejściu, widząc Filipa śpiącego w wózku, zrobiła wielkie oczy i poleciał tekst: o Boże, czemu ty go nie uczysz zasypiać w łóżeczku??? potem w trakcie rozmowy wyszło, że ona śpi w nocy właśnie z tą dwójką swoich dzieci + mąż, czyli razem 4 osoby w jednym łóżku i wypadałoby jej powiedzieć: o Boże, czemu uczysz dzieci spać ze sobą w łóżku (a mój Filip tak się składa śpi w swoim). No tak mnie to normalnie zirytowało, taka bzdura :ico_puknij: Albo kiedyś, będąc jeszcze w ciąży, to ja odwiedziłam ją i na pytanie co chcę do picia, powiedziałam, że kawę. Na to ona: o Boże! :-D chcesz, żeby ci dziecko w nocy nie spało???? (dziecko, którego jeszcze na świecie nie było :-D ) no takie głupoty niby, ale musiałam wam napisać :ico_haha_02:
Każdy wychowuje inaczej, po swojemu, ja się staram nikomu nie wytykać, że coś robi źle, mam pierwsze dziecko i doświadczenie niewielkie, a niektórym się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadali... :ico_puknij: