Najlepszego dla naszych maluszków... przepięknych bajek na dobranoc, szczerych przyjaciół, zawsze prostych dróg,trafnych wyborów i przekolorowych snów
ale niestety Tomek grzecznie siedział w brzuchu. A ja całą imprezę w knajpie.
Jednym słowem synek nie chciał z Tobą współpracować :ico_haha_01:
Qanchita Czy to nie zlosliwosc z tym meczem?
Zaraz złośliwość...chcę pokazać mężowi że możemy rozegrać własne finały... z nami w roli głównej :ico_haha_01:
oj zgadzam się z tym. Ja widzę ile teraz pieniędzy na Tomka idzie.
No masakra:) Bo życie to jedno a drugie to właśnie jakieś zajęcia dodatkowe żeby dziecku zapewnić jakąś rozrywkę dodatkową, rozwijać jakieś zainteresowania. U mnie jeszcze niania dochodzi.
Pamiętam jak po studiach usiedliśmy z tatą i policzyliśmy koszty mojej edukacji...MASAKRA :ico_szoking:
Ale wracając do stwierdzenia że "dzieci to bezzwrotna inwestycja"...ale dla nich warto żyć!
Współczuję tylko rodzicom, którzy dali dzieciom wszystko a teraz muszą się za nie wstydzieć :ico_noniewiem: