normalnie jak o tym czytam to w takim szoku jestem. My z Pawłem mieszkaliśmy u mojej mamy 3 lata jak Tomek się urodził za nic nie płaciliśmy jedzenie, mieszkanie itp. A tutaj jeszcze takie bezczelnie zabierać? Wiedząc że już ma się drugą rodzinę
no niestety awantura była straszna,babcia meża go wyzwała ze jak on tak moze robic matce i jej zabierac pieniadze,ze on powinien sie nie wyproawdzac bo ona straci doplate do czynszu itp i zostal wyzwany przez babcie od gnoi itp itp bo zabral " jej" pieniadze...szkoda gadac.Dlatego rozumiem
Mamusie,trzeba sie w koncu zbuntować bo oni będą ciagnac kase poki sie da i wykorzystywac poki sie da. Moj maz sie wkurzyl,obrazili sie na kilka miesiecy ale teraz pod tym wzgledem jest spokoj i nic od nas nie chcą...