śluz czasem też schodzi z dróg oddechowych w taki sposób- jak mała kaszlała czy coś to właśnie może tak drogi oddechowe się oczyszczają...moja mala zrobila kupke a gdy sie przyjzalam to zauwazylam dosc spora ilosc sluzu :ico_noniewiem:
spokojnie, ja do tej pory wierzgam :ico_oczko: M zawsze śmieje się ze mnie bo rano prześcieradło ma tylko on a kołdra to już w wielu miejscach była :ico_wstydzioch: najlepsze jest to że Piotrek ma to po mnie :ico_sorki: nie wiem jak to robił ale kładłam go na flanelce w wózku to zawsze była pościągana a kocyk skopany w nogach :ico_wstydzioch:ledwo sie go przykryje kolderka czy kocem, a juz wierzga :ico_haha_01: :ico_haha_01:
ja chciałam gotować, ba, nawet kupiłam małe pojemniczki żeby mrozić na kilka porcji.. ale doszłam do podobnego wniosku- jak mam jeździć kilkadziesiąt km po mięso z królika czy jagnięcinę i płacić za to nie wiadomo ile to lepiej słoiczek kupić..a gotować tez nie bede bo nie mam dostępu do pewnych warzyw i mięska
Wiesz, ja gdybym miała wybierać to też wolałabym "pomęczyć" się do późna a pospać z rana - kwestia upodobań. Cezary niezależnie o której idzie spać wieczorem, budzi się mniej więcej o tej samej godzinie rano.jak ja widzę jak bratowa męczy się z córą do 23 to aż odechciewa mi się.. co z tego że śpi do 8 rano, ja wolę mieć spokój wieczorem i wstać o 6...
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 1 gość