Tibby, Karuś, no niby wszystko po Dawisiu mam, ale to wszystko trzeba przejrzeć, przeprać, poprasować :ico_oczko: Ubranka po siostrzyczkach też :-) Ponadto muszę jeszcze kołyseczkę zamówić. Żałowaliśmy że nie kupiliśmy jak Dawiś był maluśki, bo łóżeczko było zdecydowanie za duże na bujanie, więc i tak większość czasu spędzał z wózku, a spał z nami w łóżku.
Co do prezentu - kompletnie nie mam pomysłu... dostaliśmy prawie od wszystkich kasę. Jedynie wiem że moja Sostra wymyśliła coś, ale do soboty nie chce mi zdradzić, a i Chrzestna Dawisia kupiła mu fajną zabawkę - taki ogromny statek - arkę Noego, na której są najprzeróżniejsze zwierzaczki - każde wyjmowane, a odkładane na swoje miejsce po naciśnięciu mówi kim jest, opowiada coś o sobie, Noe opowiada swoją historię, są przeciski od różnych wesołych piosenek (pod które oczywiście Dawiś tańczy), ten cały statek jedzie dodatkowo na kółkach (płynie no... :ico_haha_01: ) Probme z wybraniem prezentu przez nas polega na tym, że Dawiś prawie wszystko ma i na obecnym etapie największe zadowolenie przynoszą mu rzeczy związane z muzyką, ale pianinko już ma, bęben też, trąbke ma, cymbałki ma, harmonijke ma - na wszytskim tym tańcząć "ćwiczy" kilka razy dziennie :ico_haha_01: A ostatnio jak byliśmy w zabawkowym chciałam aby sam coś sobie wybrał - no i wybrał - dwa odlotowe wyścigowe samochody, po naciśnięciu maski w których świeciły się światła i grała muzyka pod którą on oczywiście mógł tańczyć :ico_haha_01: Na spacerku wygląda to tak, że dzieciaki zafascynowane takimi bajerami chcą się bawić tymi samochodami, naciskają przyciski, a Dawiś, zadowolony że ktoś pilnuje aby muzyka się nie kończyła - tańczy :ico_haha_01:


