Madleine, kochana nie śpiesz się tak z tym wywoływanie i rodzeniem,moja kuzynka urodziła w 36 tc skonczonym mały ważył 2800,a mieli bardzo dużo problemów,mały nie oddychał samodzielnie,bo mieł jeszcze płucka nie rozwinęte
Dokladnie... Jak lezalam na patologii niemalze tydzien bo przeterminowana bylam 7 dni to zglaszaly sie dziewczyny w 35tc ze skurczami i podawano im zastrzyki na plucka malucha by sie wyksztalcily. Jedna chciala cesarke i basta bo miala ja zaplanowana a lekarze absolutnie nie zrobili. Poki nic sie niedzieje by poganiac malucha mialy grzecznie czekac.
I naprawde lepiej jak dzidzius dluzej w brzuszku siedzi. Jest im tam najlepiej. Te kilka tygodni wytrzymacie. Doskonale wiem jak jest ciezko ! Jeszcze te upaly...
Urodzilam w 41tc i 5 d :ico_sorki:
Lekarze na okolo gadali ze lepiej donosic ciaze wtedy dzidzius nie ma cech wczesniactwa... :ico_sorki: Wiec jesli maluchy siedza i nie chca wychodzic, niech nie wychodza jeszcze :-)