Jestem raczej kiepską gospodynią ale gdybym poświęcała temu więcej czasu byłoby nieźle nawet, gorzej że nie znoszę wszelkich prac domowych i unikam jak tylko mogę :ico_oczko:
Ja ostatnio jestem bardzo kiepską gospodynia, leniwą nie mogę złapać rytmu :ico_noniewiem:
A już wycieranie kurzu mnie przyprawia o dreszcze wrrrr, bo mam szklany stół , czatny i szafkę pod telewizor tez w tym kolorze i wszystko znać, nawet najmniejszy pyłek :ico_zly:
Ja ostatni tydzień miałam absolutnie gosposiowy, sprzątałam, prałam, gotowałam, piekłam ciasta, właśnie jakoś mnie energia wzięła, wszystkie okna pomyłam, podłogi, dywaniki wytrzepałam, wpadłam w szał ;).
Ja ostatnio zaczelam lubic siedzenie w domu i kombinowanie. Uwielbiam gotowac, piec, nienawidze zamiatania i mycia podlog, uwielbiam prac a z prasowaniem bywa roznie. Ostatnio zaczelam interesowac sie kwiatami i zaczyna sie robic w domu coraz mniej miejsca wiec poki co wiekszosc stoi na tarasie. Jesli chodzi o przetwory to tez to kocham , natomiast za bardzo nie mam z czego ich robic ale mysle o wynajeciu dzialeczki ;-) i pomimo moich codziennych staran o pozadek w domu wiecznie jest balagan. Czesto rece mi opadaja bo wiecznie przez to jestem zmeczona i malo kiedy otrzymuje pomoc... Coz taki los. Nie jest najgorzej :-)
Ja na rozkładowanie energi sprzatam. Nienawidze jedynie prasowac a juz Miłka rzeczy to wogóle.
ALe wczoraj zrobilam sobie np maratonik, okna,podlogi,balkon :) ale jak mi sie nie chce to nie robie nic...
Ja się dopiero uczę ;P
Chciała bym dobrze gotować jednak mam małe doświadczenie. Ale nie poddaje się i biorę link usunięty przez obsługę forum do ręki i efekty są smaczne :)
ja nie uważam,że jestem kurą domową,owszem sprzątam,gotuję,wychowuję dzieci,ale po za tym spotykam się ze znajomymi,umawiam się na ploteczki z koleżanką,mam czas dla siebie.Ale mam nadzieję,że jestem dobrą gospodynią,skoro domownicy się nie skarżą.
Jak to jest, że to my lubimy porządek w kuchni i nie znosimy sterty garów w zlewie, a nasi mężowie potrafią zostawic kuchnię w stanie "sajgonalnym" i jakoś im to nie przeszkadza?... Zmywarka faktycznie jest błogosławieństwem, szczególnie kiedy podejmujemy gości albo mamy większą rodzinę. Chociaż są i takie gospodynie, które wolą zmywarki nawet kiedy w domu jadają tylko dwie osoby. I dobrze, skoro jest udogodnienie, dlaczego nie korzystać?