hejka
jakoś nie mam ostatnio nastroju do pisania :/
z Filipkiem niby wszystko ok, zdrowy, apetyt ma, rośnie, bawi się, a jednak mam jakiegoś takiego doła, bo tak nam już pięknie szło usypianie w łóżeczku i cieszyłam się jak szalona, tymczasem ostatnio wszystko się odmieniło :( od tygodnia mniej więcej młody nie chce usnąć sam, marudzi, miota się w tym łóżku i nie uspokoi się, dopóki go nie podniosę :( najpierw tłumaczyłam to sobie upałami, że może mu gorąco, potem, że ząbki nowe wychodzą, ale sama już nie wiem. i tak jest co wieczór - jest zmęczony, bo to widać, chce usnąć, ale sam nie uśnie i koniec. muszę go podnieść i ponosić i tak usypia :ico_puknij: jestem zdołowana strasznie, bo nie chcę, żeby się znowu tak nauczył usypiać, przecież nie o to chodzi, już tak dobrze było, myślałam naiwnie, że tak już zostanie... :ico_placzek:
[ Dodano: 12-07-2012, 21:57 ]
poza tym zerknęłam teraz na tvn24, a tam non-stop nadają teraz o tej "matce" małej Madzi z Sosnowca, której postawiono dziś zarzut zabójstwa. no i pokazali zdjęcia tego dzidziusia, których wcześniej jakimś cudem nie widziałam... i kurcze, to było takie ładne dzieciątko i mi się normalnie płakać zachciało, bo nasze dzieci są teraz w wieku tej Madzi :ico_placzek: w ogóle zauważyłam, że odkąd jest Filip to ja jakoś inaczej reaguję na takie rzeczy, jak się np. jakiemuś innemu dziecku (małemu) krzywda dzieje. nie żebym wcześniej jakaś nieczuła była :ico_oczko: ale teraz jest inaczej... każde inne małe dziecko jakoś tak mimochodem przyrównuję do swojego i jestem bardziej wyczulona, jak się jakiemuś maluszkowi coś złego dzieje... jeśli wiecie o co mi chodzi :ico_noniewiem:

