siemanko wszystkim :ico_brawa_01:
dotarliśmy po tygodniu nieobecności, w sam raz na Filipowe pół roku :-D również nie wiem, kiedy to zleciało :ico_noniewiem: oczywiście najlepszego dla Lili i bliźniaczki-Martynki :ico_brawa_01: filmik rewelacja Mad :-D
wróciliśmy do domu wczoraj przed północą. Filip marudził w drodze, ale tu mu się akurat nie dziwię, bo też bym nie wytrzymała tyle godzin unieruchomiona w foteliku. jechaliśmy dość powoli, z częstymi przystankami, żeby go przewietrzyć, na szczęście przed 20 jak usnął to obudził się dopiero o 6 rano w swoim łóżeczku. echh, widziałybyście tą radość, jak go mąż wyciągał z łóżeczka - myśleliśmy, że Filip odleci, tak przebierał wszystkimi kończynami, do tego taaaki banan na buźce, tak jak by się cieszył, że jest w domu :-D
tydzień minął nam fajnie, były przede wszystkim dłuuugie spacery i rejsy statkiem po jeziorach. co prawda mieliśmy małe problemy z kupami i zaczerwienioną pupą (krem nie dawał rady, dopiero mąka ziemniaczana zdziałała cuda :ico_szoking: ), oczywiście jak przyszło nam jechać do domu, to wszystko się unormowało :ico_noniewiem: ale ogólnie było fajnie, jak spojrzę na mapę, gdzie byliśmy, to mnie to przeraża :ico_puknij: może potem wrzucę parę fotek mojego małego żeglarza :-D










