Martalka, no to świetnie, krok do przodu :-) Może tak już zostanie :-)
Nam to strasznie łatwo poszło z odpieluchowaniem. Młody jeden, dwa dni coś tam podsikał, a dalej, od tamtej pory nie ma mowy o podsikaniu czy kupie w majtki. Nawet nie musimy Go pytać, sam przybiega i krzyczy że chce siusiu, czy kupę.
Jak widać każde dziecię inne, zupełnie inne :ico_oczko:
i chyba o komunikację tu chodzi też w dużej mierze... Milena od tyg umie powiedzieć "sisi" :ico_noniewiem:
[ Dodano: 03-08-2012, 22:19 ]
Martalka, jak ja tak robilam to mialam rozmazana cala podloge.
jutro zuzi tez sciagam pampa bo znow pachwinki sobie odparzyla
dokładnie... albo zalane krzesło w kuchni, dywan w pokoju, KANAPA OSIURANA OBFICIE...
kupa po kostki w legginsach.
mokre spodnie...
nic jej to nie przeszkadzało, nic a nic.