Kasiala zgadzam się z Martą w 100% :ico_sorki: :ico_sorki: Do nich naprawdę nic nie dotrze w kłótni jak wybuchniesz. Musisz na spokojnie że już nie dajesz rady że potrzebna Ci jego pomoc, że wyjścia też powinien ograniczyć. Bo przynajmniej u mojego po dobroci mogę wszystko osiągnąć a jak jestem zła i krzyczę to on jeszcze bardziej po złości nic nie zrobi. Mam nadzieję że zacznie Ci pomagać :ico_sorki: :ico_sorki:ale w nerwach nic mu nie wytłumaczysz- wiem po swoim. próbuj rozmawiać tak na spokojnie, jak będzie w dobrym nastroju.
A jak Kaja w ogóle? Dalej niespokojna czy już przeszło razem z grzybkiem??
nie bardzo. Na twarzy jeszcze żółty. Znaczy on w zasadzie tylko na twarzy był. Lekarka powiedziała by za tydzień przyjśc da skierowanie na badania jak się stanie bardziej żółty. Tylko czy ja to ocenię :ico_noniewiem:Gosia, Maksiu już odchinczykował sie? Mam nadzieje że tak
wszyscy mi mówili że jak ładnie dziecko tyje to nie może mieć wysokiej żółtaczki. Więc ja się tego trzymam u Maksia.rekordem było to 490g przybrane w 7 dni :ico_oczko:
Tomek miał też przytkany. Ja w domu zrobiłam mu okład z rumianku i poszliśmy do okulistki no i ona powiedziała by nie przemywać rumiankiem bo bardzo uczula. Dała jakieś krople i kazała właśnie te masaże robić no i na szczęście przeszło :ico_sorki: czego i wam życzę :ico_sorki:ma przytkany kanalik łzowy i idziemy jutro do okulisty bo ropieje oczko.
jejku tak niedawno ja jeszcze byłam na końcówce a juz Maksio ponad 2 tygodnie. Czas po prostu zasuwa nieziemsko :ico_olaboga:PS. Ja ciągle :ico_ciezarowka: :ico_zly:


