suwaczki super.Mąż przywiózł łóżeczko.Jakoś tak się poważnie zrobiło bo dotarło,że to już na poważnie za chwilkę będziemy rodzicami.Stoi i Ola się w nim bawi jak tylko jestesmy w domu a,że pogoda fajna to więcej nas niema niż jestesmy.
No dziewczyny jeszcze trochę i każda z nas powoli będzie pisać że urodziła :ico_szoking:
Ja czuję się coraz gorzej,w dzień często brakuje mi oddechu,brzuch się napina,a w nocy masakra.Dzis była chyba najgorsza bo zgaga tak mi dokuczała że zbierało mi się na wymioty :ico_placzek:
to lekarz ci zalecił? u mnie powiedział że jak napinanie jest sporadycznie to to normalne,gorzej jak często się zdarza.Z Miłoszem tak miałam i wylądowałam w szpitalu
a oto moj brzuchalek :)))
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: bardzo fajny i nie taki duży.
Agnieszka, lekarz mi zalecił. Bardzo długo zwlekał z przepisaniem go. Brzuszek napina mi się właśnie często i lekarz się tym martwi :ico_olaboga: Też mi wspominał o szpitalu ale ja jak najdłużej chce to odwlec, ale jak trzeba będzie to pewno wyląduję w szpitalu :ico_noniewiem:
U nas leci pomalutku.
Dzisiaj mój syn przechodził samego siebie, bo tak bardzo chciał wyjść na dwór a ze lało cały dzień to nie bardzo było to możliwe. :ico_sorki:
Przez jego zachowania to juz mi z lekka nerwy zaczeły puszczac. :ico_wstydzioch:
A teraz tez skacze przy mnie ze ledwo moge pisać :ico_zly:
Dziewczyny ogłaszam, ze jutro u mnie studniówka :-D